wałek BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MODERNCAVEGIRL wałek
Chcesz dostawać powiadomienie na e-mail gdy pojawi się nowy post?
Obiecuję - żadnych reklam, tylko przepyszne przepisy wprost na Twoją skrzynkę! smile

Dyniowe creme brulee

Keto crème brûlée dyniowe (Paleo, LowCarb)

[ultimate-recipe-jump id=”1586″] [ultimate-recipe-print id=”1586″]
Dyniowe creme brulee
Keto dyniowe crème brûlée

Pora na deser!

Crème brûlée czyli w dosłownym tłumaczeniu „przypalona śmietanka”. Mimo, że ja nie użyłam śmietanki w tym przepisie, to i tak deser był wyborny. Delikatny i aksamitny w konsystencji. W smaku kremowy, no i oczywiście dyniowy. Skorupki z karmelizowanego cukru nie udało mi się uzyskać z bardzo prostego powodu. A raczej dwóch powodów. Po pierwsze- jak się domyślacie- nie użyłam cukru. W tym miejscu jednak równie dobrze sprawdza się też ksylitol lub erytrytol, więc nie był to główny problem. Większym utrudnieniem był fakt, że zepsuł mi się palnik do crème brûlée. Wstawiłam więc kokilki z keto crème brûlée do piekarnika i potraktowałam je grillem. Wyszło nieźle, choć jednak nie tak, jak w oryginale. Ale w sumie moja wersja różni się już na tyle od oryginału pod względem składu, że brak skorupki cukrowej wiele nie zmieni.

Owoc mnicha alternatywą dla cukru

To skoro już jesteśmy przy składzie, to zdradzę, jakie zamienniki użyłam do tego przepisu. Zamiast śmietanki użyłam mojego ulubionego gęstego mleka kokosowego, a wspomniany cukier zastąpiłam słodzikiem z monk fruit, czyli owocu mnicha lub buddy. Jest to owoc pochodzący z Chin, który jest bardzo słodki w smaku. Słodszy od cukru nawet 150- 200 razy. Taj jak w przypadku stewii, tylko bez gorzkiego posmaku. Jest więc stosowany do produkcji słodzików. Czysty słodzik z tego owocu jest najlepszy, choć dość drogi, więc ja zdecydowałam się na zakup słodzika na bazie erytrytolu z dodatkiem monk fruit. Dobrym pomysłem jest też zakup słodzika z monk fruit w wersji płynnej, jak w przypadku stewii.

Dyniowe keto creme brulee
Keto dyniowe crème brûlée

Dyniowa wariacja na temat klasyka

Do tego jajka, no i oczywiście dynia. Generalnie do crème brûlée używa się tylko żółtek, ale nie miałam pomysłu, co by tu zrobić z białkami, więc poszły jaja w całości. Efekt był super. Deser mi bardzo zasmakował i niedługo planuję zrobić wersję klasyczną. U mnie oczywiście wszystko zawsze w odwrotnej kolejności. 🙂 Zamiast najpierw spróbować zrobić klasyczną wersję waniliową, to ja od razu rzucam się na modyfikacje. Ale uznałam, że dynia będzie wyśmienitym dodatkiem do tego deseru. I się nie myliłam! Oczywiście zwiększa ona udział węglowodanów w porcji, ale i tak nie wychodzi ich aż tak bardzo dużo (ok. 5 gram netto), więc deser pozostaje w zgodzie z dietą ketogeniczną.

Nie taki diabeł straszny

I na koniec ważna uwaga- nie bójcie się tego deseru! Mi się zawsze wydawało, że jest on skomplikowany w produkcji. Ze względu na to wielokrotnie odsuwałam perspektywę jego przygotowania na dalszą przyszłość. Jakże bardzo się myliłam! Chyba nic, co zawiera w sumie pięć składników nie ma prawa być skomplikowane. Jednak deser ten uchodzi za czaso- i pracochłonny. Owszem, w piekarniku spędza trochę czasu, jednak etap ten nie wymaga już od nas większej uwagi, więc można sobie wtedy dowolnie zorganizować czas. Zresztą gdyby nawet, to efekt i tak jest wart zachodu! Musicie spróbować sami, żeby się przekonać! 🙂

Dyniowe creme brulee

Crème brûlée dyniowe

Modern Cavegirl
Dyniowa wariacja na temat klasyka w postaci kremu z żołtek i śmietanki. W wersji keto crème brûlée powstało na bazie mleka kokosowego, a zamiast cukru wystąpił słodzik z monk fruit. Pychota!
Czas przygotowania 10 mins
Czas gotowania 40 mins
Czas całkowity 50 mins
Rodzaj dania Deser
Kuchnia Europejska
Porcje 4 porcje
Dieta
lowcarb
bezglutenowa
bezmleczna
vege

Składniki
  

Sposób przygotowania
 

  • Mleko kokosowe podgrzać prawie do wrzenia. Jajka ubić na puszystą masę ze szczyptą soli i słodzikiem. W trakcie ubijania wlewać po trochu gorące mleko kokosowe. Na koniec dodać puree z dyni i cynamon/przyprawę do dyni. Masę rozlać do 4 kokilek. Umieścić je w większej formie wypełnionej gorącą wodą tak, żeby woda sięgała do ok. 3/4 wysokości. Piec w kąpieli wodnej w piekarniku nagrzanym do 150 stopni przez ok. 40 minut. Ostudzić, a najlepiej przez całą noc przechowywać w lodówce. Wierzch posypać łyżeczką erytrytolu/ ksylitolu/ słodzika z monk fruit i równomiernie przypalić palnikiem lub piec pod grillem przez ok 10 minut w celu uzyskania słodkiej skorupki na wierzchu.
Wypróbowałaś/eś ten przepis?Oznacz @modern.cavegirl lub dodaj tag #gotujęzmoderncavegirl!

ORIENTACYJNE MAKRO

Wartości odżywcze
Crème brûlée dyniowe
Wielkość porcji
 
1 porcja
Kalorie
127.64
% RWS*
Tłuszcz
 
11.58
g
18
%
Tłuszcze nasycone
 
10.28
g
64
%
Tłuszcze wielonienasycone
 
0.02
g
Tłuszcze jednonienasycone
 
0.04
g
Cholesterol
 
1.86
mg
1
%
Potas
 
95.86
mg
3
%
Węglowodany
 
5.46
g
2
%
Błonnik
 
1.4
g
6
%
Cukier
 
2.72
g
3
%
Białko
 
1.52
g
3
%
Witamina A
 
7152.32
IU
143
%
Witamina C
 
1.93
mg
2
%
Wapń
 
13.48
mg
1
%
Żelazo
 
0.66
mg
4
%
Węglowodany netto
 
4.06
g
* Procentowe referencyjne wartości spożycia bazują na diecie 2000 kcal.
Potrzebne zaopatrzenie?Do codziennych zakupów polecam następujące sklepy internetowe:
zakupy Carrefour
zakupy polski koszyk
sklep auchan
zakupy bee.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ocena przepisu