Keto carbonara
Amerykańska Danie główne Jesień Keto Low Carb Lunch Paleo Przekąska Włoska

Dyniowe spaghetti alla carbonara (Keto, Paleo, LowCarb)

Dyniowa carbonara

Lekarstwo na smutki

Skoro dzisiaj taka pogoda, to jako remedium proponuję dyniowe spaghetti alla carbonara. Może takie intensywne barwy chociaż trochę Was pokrzepią i podniosą na duchu. Danie nie tylko smaczne, ale także miłe dla oka. Swoją drogą nie wiem skąd wzięło się powiedzenie “pogoda pod psem”. Przecież psy to wspaniałe zwierzęta, które często tak, jak nikt inny potrafią nas rozweselić. Jeśli jednak komuś brakuje takiego czworonożnego rozweselacza pod ręką, to zawsze może ratować się jedzeniem… 🙂

Emocje vs. zdrowy rozsądek

Oczywiście to jest prowokacja, bo jedzenie nie powinno nam służyć do innych celów niż li tylko do zaspokojenia zapotrzebowania naszego organizmu na wszelkie niezbędne składniki odżywcze. No właśnie- tak to co najwyżej wygląda w teorii. A w praktyce…? W praktyce – czasami nawet z pełną świadomością – jemy mnóstwo antyodżywczych rzeczy. Dlatego, że po prostu sprawia nam to przyjemność. Pytanie tylko czy to jest właściwe podejście. Wielu specjalistów uważa, że mamy zbyt emocjonalny stosunek do jedzenia, a nasze wybory w tej kwestii rzadko są wynikiem zdroworozsądkowej analizy. To utrudnia mocno wytrwanie w dietetycznym reżimie. I nie mam tu na myśli chwilowej diety redukcyjnej, tylko raczej zmianę nawyków żywieniowych na dłużej…

Walka z samym sobą

O ile życie byłoby łatwiejsze, gdyby dobór posiłków odbywał się tylko na podstawie kryterium wartości odżywczej. Tymczasem w tej kwestii królują sentymenty, uprzedzenia, złe i dobre skojarzenia oraz wspomnienia. Kto umie się powstrzymać w okresie zimowym cynamonowym wypiekom lub gorącej czekoladzie? A latem lodom czy też jagodziankom w sezonie? Jedzenie to umilacz życia i to jest niestety bardzo niebezpieczne. Doskonale sprawdziłam to zresztą na sobie, bo nawet mając świadomość, że niektóre produkty mi nie służą i tak trudno mi jest całkowicie wyeliminować je z menu. Kombinuję, często próbuję robić zdrowsze, dopasowane do mojej aktualnej diety wersje ulubionych potraw, co oczywiście jest „mniejszym złem”. Jednak mam świadomość tego, że powinnam tak naprawdę spożywać tylko takie pokarmy, które są najlepsze dla mojego organizmu, a nie takie, które stanowią zaspokojenie moich zachcianek. Walczę ze sobą, staram się zmienić mój stosunek do jedzenia, ale przyznam, że to strasznie nierówna walka!!! 🙂

Dzisiejszy przepis jest właśnie takim dowodem na to kombinowanie i przerabianie potraw. Jest to wariacja na temat tradycyjnego spaghetti alla carbonara. Oczywiście przy użyciu makaronu shirataki, gdyż przy mojej diecie praktycznie żaden inny nie wchodzi w grę. Wspominałam o nim w tym wpisie. Jest to jeden z moich ulubionych produktów. I to właśnie dlatego, że dzięki niemu mogę stworzyć dania tak bardzo przypominające ulubione potrawy z wcześniejszego życia.

A Wam udaje się dokonywać mądrych wyborów żywieniowych przy takich ograniczeniach dietetycznych?

Keto carbonara

Dyniowe spaghetti alla carbonara

Intensywnie pomarańczowe spaghetti z makaronu shirataki. Podnoszące zarówno na duchu, jak i “na ciele”.
Czas przygotowania 8 mins
Czas gotowania 15 mins
Czas całkowity 23 mins
Rodzaj dania Danie główne, Lunch, Przekąska
Kuchnia Amerykańska
Porcje 2 porcje

Składniki
  

  • ok. 60 gram puree z dyni
  • ok. 100 gram boczku lub włoskiej pancetty
  • 1 jajko
  • ok. 1/2 szklanki gęstego mleka kokosowego
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • szczypta szałwii suszonej
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
  • 1 opakowanie makaronu shirataki

Sposób przygotowania
 

  • Makaron shirataki wyjąć z zalewy, przelać dużą ilością zimnej wody, dokładnie odcedzić i wysuszyć na ręczniku papierowym. Boczek pokroić w kostkę i podsmażyć na patelni. W międzyczasie, w osobnym naczyniu szałwię podsmażyć chwilę na maśle, po czym ją usunąć. Wrzucić na masło puree z dyni. Dodać 3/4 mleka kokosowego. Przyprawić solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową. Jak boczek się zrumieni, zdjąć go z patelni, a na pozostałym tłuszczu smażyć odsączony z nadmiaru wody makaron. Jajko roztrzepać w pozostałym mleku kokosowym. Gdy makaron się wysuszy i lekko przyrumieni dodać go do masy dyniowej, dorzucić boczek i zdjąć z ognia. Do nadal gorącego dania wlać jajko roztrzepane z mlekiem i dobrze wymieszać tak, żeby jajko się nie ścięło, tylko zagęściło dyniowy sos. Podawać gorące.
Wypróbowałaś/eś ten przepis? Oznacz @modern.cavegirl w poście 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Recipe Rating